Czasami potrafię sama siebie zadziwić. Na przykład tym jak szybko potrafię zmieniać zdanie. Dokładnie pamiętam, jak jeszcze nie dawno mówiłam, że nie podobają mi się białe spodnie, że są dziwne, niepraktyczne i do niczego nie pasują, a dosłownie parę dni po tym jak to powiedziałam wszystko mi się zmieniło o 180 stopni. Nagle uznałam, że są śliczne i muszę je mieć. Nie wiem skąd naszła mnie taka radykalna zmiana zdania, ale stało się. Zaczęłam swoje poszukiwania, ale nie znalazłam nic ciekawego. Spodnie albo na mnie nie pasowały, albo po prostu nie chciałam wydawać na nie ponad 150 złotych. Na szczęście dzięki wszechobecnym wyprzedażą w końcu je znalazłam i mam teraz milion pomysłów z czym mogę je połączyć i gdzie założyć. Spodobały mi się do tego stopnia, ze postanowiłam zamówić sobie drugie, tym razem z dziurami na kolanach. Okazały się bardzo dobre gatunkowo, ale niestety, jak to czasami bywa z internetowymi zakupami, przyszły za małe na mnie, więc nie pokaże ich na sobie, ale ich zdjęcie możecie zobaczyć poniżej.
Nagłe zmiany zdania trafiają mi się nie tylko w sprawie ubrań, choć to bardzo częsty przypadek. Remont mojego pokoju nie może posunąć się na przód, bo nie umiem podjąć kilku decyzji. Nie chcę potem żałować swoich wyborów. Często mam tak, że długo zwlekam z jakąś decyzją, bo boje się popełnić błąd. Potrzebuję kogoś, z kim mogłabym o tym porozmawiać, rozważyć różne opcje. Kogoś kto mógłby mnie poprzeć lub ewentualnie zasugerować inne rozwiązanie, ale ostatnio nie mam z kim porozmawiać o takich sprawach. Nie chcę też zadręczać innych swoimi problemami, bo każdy ma swoje. Jednak czasami z pozoru proste sprawy, stają się trudne, gdy nie ma ci kto doradzić i jesteś sam.
Spodnie - kliknij
Mam nadzieję, że klikniecie :)

Spodnie - kliknij
Mam nadzieję, że klikniecie :)
Gdzie można mnie znaleźć: